|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
|
Wpisy z tagiem: karmel
piątek, 04 lutego 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Jeśli lubicie bardzo słodko, to ciasto jest dla Was. Jest słodkie, ale ma charakter, który nadają mu gorzka czekolada, prażone migdały (prażenie przenosi smak orzechów w całkiem inne nieznane tereny) oraz odrobinę soli. Parę wskazówek. Migdały trzeba uprażyć porządnie tj. musimy naprawdę poczuć ich uprażony smak oraz zapach. Takie migdały są lekko brązowe w środku. Z drugiej strony, jeśli migdały przepalicie, są do wyrzucenia, bo gorzknieją. Trudność z karmelem polega na tym, że albo zbyt słabo jest upalony i wtedy nie smakuje niczym i jest zbyt rzadki, albo jest tak upalony, że nadaje się do wyrzucenia. Praktyka jednak czyni mistrza;) Najłatwiej karmel robić w jasnym naczyniu, bo wtedy łatwiej kontrolować stopień jego uprażenia. Dodatek miodu, najlepiej jasnego, sprawia, że w karmelu nie zrobią Wam się kryształki. I nie mieszajcie go łyżką, po prostu poruszamy garnkiem ruchem okrężnym. Tartę możemy jest na ciepło i wtedy karmel nam trochę będzie wyciekał na boki, lub na zimno; tarta będzie wtedy absolutnie perfekcyjna w smaku oraz wyglądzie. Smacznego!
Ciasto kruche
Ciasto kruche robimy z tego przepisu tylko ilość składników dzielimy na pół i nie dodajemy cukru. Wylepiamy tortownicę 20-22 centymetrową i pieczemy na złoty kolor w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Nadzienie
Robimy karmel. Do jasnego rondla wsypujemy cukier, dodajemy miód oraz ok. 4 łyżek wody. Mieszaninę gotujemy, aż nabierze bursztynowego koloru. W tym momencie trzeba bardzo uważać, bo karmel może się szybko spalić i jest wtedy do wyrzucenia. Do karmelu dodajemy najpierw masło a następnie śmietankę. Kiedy karmel, a raczej już toffee,przestanie się burzyć, dodajemy grubo posiekane migdały. Wszystko mieszamy i lekko studzimy. Następnie wylewamy mieszaninę na upieczone, kruche ciasto. Robimy polewę. śmietankę doprowadzamy do wrzenia, zdejmujemy z ognia i dodajemy pokrojoną czekoladę. Mieszamy, aż się składniki połączą. Polewę czekoladową wylewamy na lekko przestudzony karmel z migdałami.
poniedziałek, 13 grudnia 2010
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Na zdjęciu ciasto kruche, orzechy i karmel. Czy może być coś lepszego? Wymaga jednak trochę umiejętności. Musimy zrobić karmel (początkujący albo go przypalają albo robią zbyt jasny, wtedy nie smakuje niczym) i kruche ciasto. Wypiek ten wygląda trochę na wybryk natury, bo ktoś może stwierdzic: To się nie uda, jak można wylewać wrzący karmel na kruche niepodpieczone ciasto? Wszystko się nam przecież rozpłynie. No własnie nie rozpłynie, a to dzięki temu, że kruche ciasto przed pieczeniem ma być zamrożone, tak, nie schłodzone a zamrożone. Ciasto pochodzi z Południowo - zachodniej Francji a ja znalazłem je w książce Pauli Wolfert the Cooking of South - West France. Także z tej książki pochodzi "mój" przepis na brioszę. W oryginale karmel z orzechami przykrywa się drugą połową ciasta i wygląda to wtedy trochę jak amerykański pie. Jeśli chcecie je tak upiec, zróbcie trochę ponad dwa razy więcej ciasta, reszta procedury taka sama. Podobnie jak ja możecie zrobić gwiazdki z ciasta, które Wam zostanie. Poczujecie się świątecznie ;)
Ciasto
Nadzienie
Robimy ciasto. W wodzie rozpuszczamy sól. Mąkę mieszamy z cukrem, dodajemy masło i rozcieramy je z mąką i cukrem tak, żeby powstało nam coś podobnego do mokrego piasku. Dodajemy wodę i szybko zagniatamy ciasto. Spłaszczamy je na dysk i odkładamy na minimum 3 godziny do lodówki a najlepiej na całą noc. Następnego dnia ciasto wałkujemy między dwiema foliami do średnicy 24 cm i wykładamy je na formę do tarty. Robimy tylko lekko podwyższony brzeg. ciasto będzie cienkie. Tartę wstawiamy na 1 godzinę do zamrażalnika.
Robimy nadzienie. Z cukru i wody robimy dość ciemny karmel. stopniowo dodajemy do gorącego karmelu wrzące mleko (uwaga będzie bulgotało, nie poparzcie się). Następnie dodajemy masło i orzechy włoskie. Gotujemy mieszaninę jeszcze przez 4 minuty. Wrzący karmel z orzechami wlewamy do prawie zamrożonej tarty. Ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 230 stopni i natychmiast zmniejszamy grzanie do 200 stopni. Pieczemy przez 15 minut. Następnie zmniejszamy grzanie do 150 stopni i pieczemy ciasto jeszcze 20 minut. Ciasto wyciągamy i studzimy. |