Akcja: Nie kradnij zdjęć! Durszlak.pl

Wpisy z tagiem: gorgonzola

niedziela, 06 marca 2011

 

 

To danie ma potencjał, bo wersja, która jest na zdjęciu wymaga jednak trochę ulepszenia. Oczywiście, jeśli wybitnie lubicie brie (jest na zdjęciu) oraz nie jecie mięsa, to danie stanie się Waszą ulubioną potrawą na popołudnie. Co ja bym jednak zmienił? Po pierwsze według mnie brie jest zbyt delikatny i mdły i dlatego następnym razem zastąpię go gorgonzolą (jak w przepisie). Po drugie przydałaby się w nadzieniu jakaś dobra szynka a po trzecie za dużo w tym cieście ciasta, albo moje briosze tak bardzo zawsze wyrastają. Wystarczy Wam briosza zrobiona z 250g mąki.

 

Briosza

 

Zróbcie z tego przepisu. Następnego dnia wyciągnijcie ciasto z lodówki i podzielcie na 2 części. Narysujcie ołówkiem na papierze do pieczenia koło o średnicy 24 centymetry. Rozwałkujcie połowę ciasta tak, żeby pasowało do koła. Nałóżcie nadzienie (przepis poniżej) posolcie i popieprzcie i przykryjcie drugim kawałkiem ciasta. Zlepcie brzegi i odstawcie do wyrośnięcia na 1 godzinę. Pieczcie tartę (?) w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 30 minut.

 

 

Nadzienie

 

  • 2 czerwone papryki
  • 6 łyżek oliwy
  • 4 łyżki winnego octu
  • sól
  • pieprz
  • 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
  • 250g gorgonzoli
  • 200g szynki

 

Papryki grillujemy w piekarniku aż zrobią się czarne. Gorące wkładamy do miski i przykrywamy folią aluminiową. Kiedy trochę wystygną, ściągamy z nich skórę i kroimy na mniejsze kawałki. Jescze ciepłe wkładamy do marynaty (mieszamy ze sobą oliwę, ocet, sól, pieprz i czosnek) i marynujemy przez noc. Gorgonzolę dzielimy na kawałki i nakładamy na spód brioszy, na to układamy paprykę i szynkę. Przykrywamy i pieczemy jak podałem powyżej.

 

 

 


piątek, 28 stycznia 2011

 To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/ 

 

Zróbcie risotto, to lepiej się poczujecie. To jest trochę takie jedzenie dla chorego, które uspokaja, dodaje energii, bez zbytniego obciążania organizmu. Gotowanie risotto nie jest żadną czarną magią, trzeba tylko czasami pomieszać i sprawdzić, czy ryż już jest akurat, czy jednak jeszcze trochę twardawy. Przegotowane risotto też nie jest żadną tragedią, w końcu i tak go zjecie, a doświadczenie bezcenne. Nie używajcie to tego przepisu tzw. niebieskiego sera typu rokpol (lazur itp.), bo jest po prostu zbyt ostry. No i musicie użyć ryżu na risotto, bo ze zwykłego Wam takie dobre danie nie wyjdzie.

 

Składniki

 

 

  • 260g ryżu na ristotto
  • 300g selera pokrojonego w słupki
  • 150g gorgonzoli
  • 150ml białego wina
  • 900ml bulionu
  • 1 cebula pokrojona
  • 2 ząbki czosnku zgniecione
  • sól
  • pieprz
  • 3-4 liście laurowe
  • 4-5 kulek ziela angielskiego
  • oliwa do smażenia

 

 

Szklimy na oliwie cebulę oraz czosnek. Dodajemy ryż i smażymy aż będzie lekko przezroczysty. Dodajemy seler pokrojony w słupki, solimy i pieprzymy. Dolewamy wino i odparowujemy. Dodajemy 1/3 bulionu, liść laurowy, ziele angielskie i gotujemy risotto na małym ogniu, aż płyn wyparuje. Dodajemy stopniowo  pozostały bulionu, aż ryż był miękki ale nie rozpada się. Gorgonzolę dodajemy mniej więcej w połowie gotowania tj. po 10 minutach. Risotto powinno mieć konsystencję dość rzadką. Doprawcie jeszcze raz na końcu gotowania.