Akcja: Nie kradnij zdjęć! Durszlak.pl

Wpisy z tagiem: bułeczki

czwartek, 15 września 2011

 TO jest blog archiwalny zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/

 

Po co robić bułki hamburgerowe, skoro można je kupić. Powąchajcie te ze sklepu, wtedy poczujecie, że coś z nimi nie tak. Poza tym, mają długi termin ważności; to też źle wróży. Bułki takie powinny być na mleku, inaczej nie będą pachnieć tak, jak chcemy. Na wodzie się nie liczy. 

 

 

 

Składniki

 

  • 625g mąki
  • 25g drożdży
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżka soli
  • 375ml mleka
  • 1 jajko
  • 125g masła miękkiego
  • ziarna sezamu

 

 

W mleku rozpuszczamy drożdże. Dodajemy mąkę i sól i wyrabiamy, aż ciasto przestanie się kleić (jeśli macie mikser planetarny 5 minut na 1 prędkości i 3 minuty na drugiej). Dodajemy cukier, masło i jajko. Wyrabiamy, aż ciasto przestanie być tłuste. Ciasto powinno rosnąć 60 minut. Formujemy bułki, każdą smarujemy mlekiem i posypujemy sezamem. Bułki wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Bułki powinny być jeszcze rosnąć ok. 45-60 minut. Pieczemy w piekarniku nagrzanym doo o180 stopni mniej więcej przez 25 minut. 

Tagi: bułeczki
09:43, tjaryma6
Link Komentarze (7) »
piątek, 25 lutego 2011

  To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/

 

Bułeczki można oczywiście kupić, ale jeśli nie macie nic lepszego do roboty, a chce się Wam coś upiec, zróbcie je na kolację. Nie pożałujecie. Możecie także dodać do nich orzechy, figi, boczek, oliwki i tak dalej. The sky is the limit.

 

 

Składniki

 

  • 200ml zakwasu pszennego
  • 500g mąki pszennej
  • 150g mąki żytniej
  • 250ml wody
  • 1 łyżeczka soli
  • tymianek
  • 1 cebula posiekana
  • 2 ząbki czosnku posiekane

 

Mieszamy zakwas oraz obie mąki i sól. Dodajemy wodę i wyrabiamy w mikserze planetarnym przez 5 minut na średnich obrotach. Ciasto będzie dosyć miękkie. Następnie dodajemy cebulę, czosnek i tymianek. Ciasto zostawiamy do wyrośnięcia na 3 godziny. Następnie formujemy bułki i wkładamy je na blasze do piekarnika. Na dno kładziemy garnek z gorącą wodą. Bułki będą nam rosnąć 45 minut. Wyjmujemy je i nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. Wkładamy bułeczki i pieczemy przez 25 minut.

Tagi: bułeczki
10:52, tjaryma6
Link Komentarze (2) »
piątek, 19 listopada 2010

  To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/

 

 

Wpis ukazuje się w ramach akcji "Wypieki drożdżowe", którą zorganizował blog Bella w kuchni. Wiem, co powiecie amerykańska klasyka. Ja ten przepis jednak znacznie zmieniłem, a cała historia o mało nie zakończyła się klęską. Jest to więc opowieść o tym, żeby zastanawiać się, kiedy zmieniamy czyjeś przepisy (ten pochodzi z książki Nancy Silverton Pastries from La Brea Bakery) i o tym, że jeśli zmieniamy, trzeba się przygotować na niemiłe niespodzianki. Chyba każdy to kiedyś przeżył;)

Zacznijmy od części klejącej;) W przepisie klejący spód bułki powstaje z połączenia brązowego cukru oraz syropu kukurydzianego, na który nakłada się pekany (u mnie zmiana na włoskie, uważam, że są lepsze a pekany chciałyby być włoskimi, ale mają za mało smaku) Nie jestem fanem brązowego cukru a syrop musiałbym pewnie zastąpić miodem sztucznym. Zamast tego użyłem więc kombinacji cukru i miodu; niestety miałem tylko jasny ale i tak świetnie smakował.

Ciasto według przepisu to po prostu briosza, ale taka z 250g masła na 450g mąki, więc stwierdziłem, że to za dużo i dałem tylko 100g. No i to było źródłem potem frustracji. Ciasto wyciągnięte z lodówki nie chciało się wałkować (było przeraźliwie klejące i mokre), bo prawdopodobnie nie miało wystarczającej  ilość masła, które by stężało i brioszę związało. Więc ja maksymalnie  sfrustrowany i zły musiałem dodać mniej więcej 200g mąki, żeby w końcu ciasto się dało rozwałkować.  Bułeczki są miękkie, i świetne w smaku, pomimo całego zamieszania.  Przepis ten jest więc dla tych, którzy się odchudzają (mało masła jednak dużo cukru), a ci którzy tego nie robią, niech użyją ilość maki i masła jak w przepisie oryginalnym. Z ilości ciasta w przepisie poniżej wyjdzie nam 10 dużych ramekinów lub dwie tortownice 26cm. Przepis można oczywiście zmniejszyć o połowę.

 

 

Składniki

 

Polewa na spód

 

125g cukru

125ml miodu

120g orzechów włoskich

 

Cukier i miód roztapiamy. Nalewmy dwie łyżki polewy na spód ramekinów. Wykładamy na spód mniej więcej 6 orzechów (ile chcecie właściwie).

 

Nadzienie do ciasta

 

100ml śmietany 18% kwaśnej plus 1 jajko

4 łyżki posiekanych orazechów włoskich

100g cukru

łyżeczka cynamonu

 

Briosza

 

30g drożdży

80ml mleka

6 jajek (L)

około 600g mąki

100 cukru

pół łyżeczki soli

100g masła miękkiego

 

 

 

 

 

Robimy rozczyn z drożdży, 3 jajek, mleka i 130g mąki. Na drożdże sypiemy kolejne 130g mąki, żeby nam nie wysychał. Odstawiamy na 40minut. Następnie dodajemy do rozczynu pozostałe jajka i mąkę i cukier. Wyrabiamy przez 10 minut. Dodajemy miękkie masło i tak długo wyrabiamy, żeby całkowicie zostało wchłonięte przez ciasto. Ciasto odstawiamy do wyrośnięcia na 2 godz. Następnie wkładamy do lodówki na noc. Wyciągamy ciasto następnego dnia i wałkujemy je na prostokąt o wymiarach 54x30. Smarujemy śmietaną, posypujemy cukrem, cynamonem i orzechami. Ciasto zwijamy wzdłuż dłuższego boku i dzielimy na 10 równych części. Każdą część wykładamy nadzieniem do dołu do foremek. Odstawiamy do rośnięcia na 2 godziny. Pieczemy w 180 stopniach przez 30 minut.