|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
|
Wpisy z tagiem: migdały
sobota, 27 sierpnia 2011
TO jest blog archiwalny zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Zdjęcie mi średnio wyszło do tego przepisu, bo było tak gorąco, że miałem nawet żadnego zdjęcia nie robić. Ale, że przepis jest super prosty i bardzo dobry, postanowiłem się podzielić;) Smacznego.
Składniki
Cebulę szklimy na oliwie, dodajemy pokrojoną paprykę i dusimy ok. 8-10 minut. Doprawiamy na słodko-kwaśno solą, pieprzem, cukrem i octem. Migdały LEKKO miksujemy z przyprawami poza rozmarynem. Wrzucamy na patelnię z oliwą, dodajemy rozmaryn i prażymy, aż przyprawy zaczną puszczać aromat. Na ciasto na pizzę wykładamy paprykę z cebulą, posypujemy migdałami i pieczemy jak pizzę.
czwartek, 11 sierpnia 2011
TO jest blog archiwalny zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Ciasto szybkie i bez cholesterolu. W smaku trochę jak ciągnąca się masa migdałowa. Do tego klasyczne dodatki: krem cukierniczy i maliny. Smacznego.
Ciasto
Krem cukierniczy
Nadzienie
1. Przygotowujemy ciasto: migdały mielemy i mieszamy z cukrem pudrem i białkami. Formujemy ciasto, którym wylepiamy tortownicę o średnicy 22-24cm. Ciasto pieczemy, aż będzie lekko brązowe i studzimy. 2. Robimy krem cukierniczy. Mieszamy mąkę, cukier oraz żółtka tak, żeby nie było grudek. Mleko doprowadzamy do wrzenia. Mieszając wlewamy ok. 1/3 mleka do mieszaniny z żółtkami. Wlewamy mieszaninę z żółtkami do reszty gotującego się mleka i gotujemy krem przez ok. 2 minut od zagotowania się na bardzo małym ogniu. Następnie krem zdejmujemy z ognia i dodajemy masło i wanilię. Mieszamy, aż masło się rozpuści. Na krem wykładamy folię spożywczą (tak żeby dotykała kremu) i studzimy ( w ten sposób nie utworzy się korzuch). 3. Wystudzone ciasto smarujemy dżemem malinowym, następnie kremem. Układamy na cieście maliny i posypujemy cukrem pudrem.
środa, 13 lipca 2011
TO jest blog archiwalny zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Krakersy te są świetne i uzależniające, do tego prawie nie mają cukru. Możecie kombinować z orzechami i przyprawami. W oryginale: ( http://www.wildyeastblog.com/2008/12/11/pistachio-anise-wafers/) pieczone są z anyżem i pistacjami. Możecie użyć np. cynamonu i orzechów włoskich. W swojej wersji użyłem migdałów, maku oraz kardamonu oraz białej mąki, możecie, jeśli chcecie, użyć także razowej. Myślę, że zamiast zakwasu można także użyć drożdży, tylko należy dodać ich bardzo małą ilość, ok. pół łyżeczki świeżych.
Rozczyn
Ciasto
Posypka
Przygotowujemy rozczyn. Łączymy składniki i zostawiamy na 3 godziny do wyrośnięcia, a potem na całą noc w lodówce. Następnego dnia do zakwasu dodajemy resztę skłądników i wyrabiamy bardzo krótko. Połowę ciasta rozwałkowujemy cienko na tylnej stronie dużej blachy do pieczenia ciastek. Ciasto przecinami np. nożem do krojenia pizzy na kwadraty lub romby. Posypujemy grubo pokrojonymi migdałami (trzeba je trochę wcisnąć w ciasto) i cukrem. Odstawiamy do wyrośnięcia na 25 minut. Krakersy pieczemy w temperaturze 180 stopni, aż się zarumienią na wierzchu i brzegach. Tak samo postępujemy z drugą częścią ciasta.
środa, 06 lipca 2011
TO jest blog archiwalny zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
To ciasto jest bardzo szybkie, na rodzinny obiad lub do kawy na popołudnie. Jest wilgotne i bardzo cytrynowe, jeśli komuś zbyt mało jednak smaku cytrynowego, możecie zrobić jeszcze lukier, oczywiście cytrynowy. Migdały w środku dodają elementu chrupiącego. Ciasto pochodzi z bardzo dobrej książki The Cake Book Tish Boyle. Książkę bardzo polecam, bo pełna jest nieskomplikowanych, bardzo dobrych ciast. Najlepiej upiec to ciasto w formie z kominem.
Składniki
Migdały prażymy, następnie grubo siekamy. Wymieszać mąkę, proszek i sodę (najlepiej trzepaczką, działa prawie jak przesianie składników). Ubijamy miękkie masło do białości, następnie dodajemy cukier i ubijamy nadal ok. 5 minut. Dodajemy jajka pojedyńczo, po każdym jajku ubijamy masę 1 minutę. Dodajemy skórkę cytrynową, sok z cytryny oraz wanilię. DOdajemy składniki suche w trzech ratach na zmianę ze śmietaną. Nakładamy połowę masy do formy z kominem, posypujemu migdałami i dodajemy resztę masy. Ciasto pieczemy przez ok. 30 minut w piekarniku nagrzamym do 180 stopni. Ciasto jest gotowe, jeśli wbity patyczek testujący, będzie suchy.
poniedziałek, 04 lipca 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Jak wiadomo briosza to ciasto, które przez noc leży w lodówce, żeby dojrzewać, ale, jeśli nagle ogarnie Was nagły napad chęci na ciasto z owocami, to możecie taką brioszę zrobić w 4 godziny. Polskie ciasto drożdżowe, takie zwykłe, codzienne, robione jest szybko (zawiera dużą ilość drożdży) oraz z niewielu żółtek. Moja briosza też ma dużo drożdży, więc szybko rośnie, ale ma dużo jajek, więc jest delikatniejsza niż jej polskie odpowiedniki. Na jagody, porzeczki i się nadaje, ale na wiśnie lub śliwki już nie, bo ciasto zbyt delikatne. Do tego słodzona jest miodem (dłużej więc zachowuje świeżość, bo miód jest higroskopijny) i zawiera dużo migdałów. Na zdjęciach widać, że jagody obtoczone są w (zbyt) dużej ilości mąki, ale uważam, że mąka nie jest potrzebna, jagody nie puściły aż tyle soku i na pewno nie opadną. Polecam!
Składniki
Rosnące ciasto
Robimy rozczyn. Mieszamy drożdże, 125g mąki, mleko i 1 jajko. Odstawiamy na 45 minut. Następnie dodajemy jajka, resztę mąki i szczyptę soli. Wyrabiamy przez ok. 20 minut. Jeśli ciasto wyda Wam się zbyt luźne dodajcie 2-3 łyżki mąki.Następnie dodajemy miód, miękkie masło oraz posiekane migdały. Odstawiamy na 1,5 godziny. Następnie przekładamy ciasto do płaskiej blachy, posypujemy jagodami oraz płatkami migdałowymi. Odstawiamy do rośnięcia na 45 minut. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 20-25 minut, aż patyczek - tester wbity w ciasto będzie suchy.
wtorek, 28 czerwca 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
To są lody, do których nie potrzebujecie maszynki. Nie zamarzają na kość, są puszyste i nie trzeba ich mieszać co jakiś czas podczas zamrażania. Do tego są piękne i smaczne. Nie trzeba także przygotowywać do nich bazy z żółtek, które się podgrzewa, a które zawsze mogą się zważyć. Pomysł na te lody pochodzi z przepisu na miodowe semifredo Nigelli Lawson. Tyle że moja wersja jest lepsza, bo nie musicie się bawić z ogrzewaniem żółtek nad gorącą wodą. Wystarczy powoli wrzący miód wlać do żółtek. Ilość pwietrza, którą się da wtłoczyć do masy, będzie większa, a lody będą bardziej puszyste i nie trzeba się obawiać salmonelli. Poza tym lody miodowe warto wzbogacić Amaretto i dodać prażone migdały.
Składniki
Keksówkę wykładamy folią spożywczą tak, żeby folia wystawała poza brzegi formy. Miód zagotowujemy. Żółtka oraz jajka zaczynamy ubijać. Po mniej więcej 30 sekundach wlewamy po ściance miski, w której ubijamy żółtka i jajka, wrzący miód. Powoli, żeby jajka i żółtka się nie zagotowały. Kiedy wlejemy do miski cały miód, wszystko ubijamy, aż stanie się chłodne. Masa powiększy swoja objętość mniej więcej 4-5 razy. Dodajemy Amaretto i chwilę ubijamy. Dodajemy śmietankę i jeszcze ubijamy masę przez mniej więcej minutę. Wszystko wlewamy do keksówki i wkładamy do zamrażalnika na noc. Podajemy lody posypane migdałami oraz polane miodem.
piątek, 03 czerwca 2011
Ciasto trochę kłopotliwe ale naprawdę warto. Przepis na krem maślany i budyniowy z książki Desery pod red. P. Herme. Jedyna różnica z oryginałem polega na tym, że zwiększyłem ilość mąki ziemniaczanej, bo mój krem był odrobinę zbyt rzadki. W oryginale podano 15g. Kremu jest bardzo dużo, ja zmniejszyłem proporcje o połowę, a i tak jest go trochę zbyt dużo. Przepis na brioszę, jak widać, niskokaloryczny, tylko 100g masła. Taki krem nie potrzebuje 200g jeszcze w cieście. Polecam dla fanów dwudniowego pieczenia.
Briosza
Krem maślany
Krem cukierniczy (budyniowy)
Pasta pralinowa
1. Przygotowujemy pastę pralinową dzień wcześniej. Migdały ze skórką prażymy w piekarniku nagrzanym do 125 stopni przez mniej więcej 10 minut. Gotujemy karmel z 50g cukru i 3 łyżek wody. Do gorącego karmelu wsypujemy migdały, mieszamy szybko i wylewamy masę na papier do pieczenia. Karmel z migdałami rozsmarowujemy na cienką warstwę. Studzimy. Sztywny karmel łamiemy na kawałki i mielemy w malakserze na pastę.
2. Przygotowujemy brioszę dzień wcześniej. Robimy rozczyz z drożdży, 1 jajka, 3 łyżek mleka i 75g mąki. Rozczyn przysypujemy resztą mąki (175g) i odstawiamy do wyrośnięcia na godzinę. Dodajemy do rozczynu 2 jajka i szczyptę soli. Wyrabiamy ręcznie mniej więcej 20 minut. Mikserem planetarnym 5 minut na prędkości pierwszej i 5 minut na drugiej. Pod koniec wyrabiania dodajemy cukier. Do wyrobionego ciasta dodajemy miękkie masło i wyrabiamy, aż wszystko się połączy. Ciasto odstawiamy na 2 godziny do wyrośnięcia. Następnie wkładamy ciasto na noc do lodówki. Rano przekładamy brioszę do formy z kominem i odstawiamy do wyrośnięcia na 1 godzinę. Następnie ciasto pieczemy przez 25-30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
3. Przygotowujemy krem cukierniczy. Połowę mleka, cukier,żółtka, mąkę i wanilię mieszamy. Resztę mleka z masłem prawie zagotowujemy. Część gorącego mleka wlewamy do mieszaniny z żółtkamii, energicznie mieszamy, aby zahartować jajka. Ogrzane jajka dodajemy do reszty gorącego mleka i gotujemy wszystko na małym ogniu, aż masa nam się prawie zagotuje. Wyłączamy gaz, kiedy tylko zobaczymy pierwsze bąble.
4. Przygotowujemy krem maślany. Jajko razem z żółtkiem pogrzewamy w metalowej misce nad lekko wrzącą wodą. Cukier zagotowujem z wodą i ostrożnie wlewamy do jajka z żółtkiem. Pogrzewamy, aż masa lekko zgęstnieje. Studzimy. Miękkie masło ubijamy do białości. Następnie powoli dodajemy masę jajeczną. Jeśli krem się zważy, najlepszą metodą jest ustawienie miski z kremem ok. 10 cm nad ogniem kuchenki i podgrzanie, aż masło zacznie się lekko topić. Następnie ubijamy, jak szaleni. Krem będzie rzadszy, ale w końcu zgęstnieje, kiedy masło się ponownie oziębi.
5. Łaczymy krem maślany z kremem budyniowym. Ostrożnie, bo i tutaj może się nam wszystko zwarzyć. Dodajemy pastę pralinową. Krem jeszcze oziębiamy w lodówce.
6. Przekrajamy brioszę na pół i nadziewany ją kremem.UFF ;)
piątek, 13 maja 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Lubię ciasta z musami, bo są lżejsze niż masy oparte na maśle nawet te mieszane z kremem cukierniczym (budyniowym). Ciasto ma bardzo harmonijny smak. Biała czekolada nie jest tutaj zbyt mdła ani za słodka, co się często zdarza, bo sąsiaduje z rabarbarem. Do tego mamy kontrast między aksamitnym musem a chrupiącymi migdałami. Cały pomysł na mrożenie ciast bierze się stąd, że poszczególne składniki ciasta nie mieszają się ze sobą i szybko tężeją. Ciasto nie jest tak trudne jak się wydaje i można zrobić je wcześniej a następnie zamrozić. Dobrze też mieć paski silikonowe do tortownicy, wtedy boki tortu będą nieskazitelnie równe. I na koniec, jeśli kolor musu z rabarbaru Was nie satysfakcjonuje, dodajecie kilka kropel soku z buraków, mus będzie bardziej różowy:)
Podstawa
Rabarbar
Nieobrany rabarbar razem z cukrem zawijamy w folię aluminiową i pieczemy przez 35 minut w temperaturze 180 stopni. Rabarbar wyjmujemy i odsączamy na sitku. Powinniśmy mieć 150ml syropu. Sok zachowujemy a rabarbar miksujemy.
Mus z białej czekolady
Mus z rabarbaru
Galaretka z rabarbaru
Posypka
1. Robimy mus z białej czekolady. Czekoladę topimy w kąpieli wodnej. Studzimy i mieszamy z ubitą śmietaną kremówką. Mus wykładamy na ciasto w tortownicy i zamrażamy wszystko przez 2 godziny. 2. Następnie robimy galaretkę rabarbarową. Żelatynę łączymy z wodą i odstawiamy na 10 minut, żeby napęczniała. Następnie rozpuszczamy na parze i mieszamy ze zmiksowanym rabarbarem. Studzimy i wykładamy na zamrożony mus czekoladowy. 3. Robimy mus z rabarbaru. Żółtka podgrzewamy na parze mieszając. Zagotowujemy cukier z 2 łyżkami wody i dodajemy do żółtek. Wszystko podgrzewamy na parze, aż lekko zgęstnieje. Żelatynę mieszamy z 3 łyżkami soku i rozpuszczamy na parze. Dodajemy do reszty soku. Kiedy żółtka i sok będą wystudzone mieszamy je z ubitą śmietaną kremówką i wykładamy na zamrożoną galaretkę z rabarbaru. 4. Na wierzch sypiemy migdały i całość zamrażamy przez noc. Rano wkładamy ciasto do lodówki i odmrażamy ok. 6 godzin.
piątek, 06 maja 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Ciasto jest genialne i składa się z migdałowego spodu, musu gruszkowego z serkiem śmietankowym i migdałowej kruszonki. Jest to przepis Pierra Herme z książki Desserts i wcale nie jest trudny i warto go zrobić. Ciasto jest tym bardziej oryginalne, że w Polsce kruszonka kojarzy się ze zwykłymi ciastami drożdżowymi, a tutaj świetnie się sprawdza na torcie. Naprawdę polecam. Aha gwoli sprawiedliwośc... u Herme ten tort jest nadziewany wiśniami;)
Ciasto
Podgrzewamy piekarnik do temperatury 175 stopni. Tortownicę o średnicy 22 centymetry wykładamy papierem do pieczenia. Mieszamy migdały z mąką i cukrem pudrem. Ubijamy białka na pół sztywno następnie dodajemy brązowy cukier i ubijamy białka na sztywno. Tak powstałą bezę mieszamy z resztą sypkich składników. Ciasto pieczemy około 15-20 minut w tortownicy, aż będzie zlocisto brązowe.
Krem
Gruszki wylewamy na sitko i odsączamy przez ok. 2 godziny. Ser topimy w kąpieli wodnej. Następnie dodajemy cukier puder i mieszamy, aż serek będzie gładki. Żółtka umieszczamy w misce nad gotującą się wodą i lekko podgrzewamy. Cukier zagotowujemy z jedną łyżką wody i wlewamy ostrożnie do pogrzanych żółtek. Mieszaninę tę pogrzewamy nadal, aby lekko zgęstniała ale nie zamieniła się w jajecznicę. Zestawiamy z gotującej się wody i lekko studzimy. Żelatynę dodajemy do 3 łyżek wody i czekamy, aż napęcznieje. Następnie nad gotującą się wodą mieszamy żelatynę, aż się rozpuści. Rozpuszczoną żelatynę mieszamy z serem, a następnie dodajemy żółtka. Ubijamy śmietankę i dodajemy do niej mieszaninę żółtek z serem. Następnie dodajemy pokrojne gruszki. Krem wykładamy na wystudzone ciasto w tortownicy i zamrażamy przez 2 godziny.
Kruszonka
Masło mieszamy po kolei ze wszystkimi składnikami. Odstawiamy do lodówki, żeby stwardniało. Następnie kruszonkę dzielimy na "okruchy" większe i mniejsze i pieczemy w piekarniku przez ok. 10 minut w temperaturze 180 stopni. Kruszonkę studzimy i wykładamy na ciasto.
sobota, 30 kwietnia 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Zapewniam, że ciasto jest bardzo dobre, a rabarbar pasuje do migdałów. Mój "dżem" trochę się gotował za długo i się zdezintegrował, ale jeśli będziecie owoce gotować 5 minut, wszystko będzie dobrze. Ciasto szczególnie dla wielbicieli ciast drożdżowych, ciasta jest dużo szczególnie na krawędzi. Ta ilość wystarczy na jakieś 10-12 osób.
Dżem
Polewa migdałowa
Briosza
1. Dzień wcześniej przygotowujemy dżem i ciasto na brioszę. Jabłka lub gruszki obieramy, usuwamy gniazda nasienne, kroimy na cienkie plasterki. Pomarańczę kroimy na cienkie plasterki. Rabarbar obieramy i krtoimy w kostkę. 2. Pomarańczę, 3 łyżki wody i 100g cukru smażymy, aż plasterki pomarańczy będą przezroczyste. Doajemy resztę cukru, rabarbar, gruszki lub jabłka oraz sok z cytryny. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przez 5 minut. Odstawiamy na następny dzień. 3. Robimy rozczyn. Łączymy jajko, drożdże oraz mleko i 75g mąki. Odstawiamy na gdzinę. Dodajemy resztę jajek, mąkę i wyrabiamy przez 5 minut. Dodajemy cukier i masło, wyrabiamy, aż wszystko się połączy. Odstawiamy do wyrośnięcia na 2 godziny. Następnie ciasto lekko podważamy tak, żeby uszło z niego powietrze. Odstawiamy do lodówki na noc. 4. Rano rozwałkowujemy ciasto na średnicę 30 cm. Przenosimy na dużą blachę. Podnosimy brzegi a ciasto obciążamy w środku (np. dużo fasoli na papier do pieczenia) Po 45 minutach ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez 10 minut. 5. Tartę wyciągamy, usuwamy papier do pieczenia z fasolkami i wylewamy do środka dżem. Pieczemy jeszcze 15 minut. 6. Przygotowujemy polewę. Mieszamy wszystkie składniki poza migdałami i gotujuemy przez 5 minut. Dodajemy migdały i mieszamy. Polewę wylewamy na ciasto i tartę pieczemy jeszcze przez 10 minut.
|