|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
|
Wpisy z tagiem: tarta
poniedziałek, 12 września 2011
TO jest blog archiwalny zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Tarta naprawdę pyszna, najlepsza na ciepło, jak to clafoutis. Dynię najlepiej upiec w piekarniku i odcisnąć na sitku lub gazie, bo będzie zbyt mokra. Z kilograma dyni wychodzi mniej więcej 250ml przecieru. Smacznego.
Kruche ciasto
według przepisu tutaj. Składniki zmniejszcie o połowę. Tortownica 22-24cm.
Nadzienie z dyni
Robimy ciasto kruche i podpiekamy je na złoto. Składniki nadzienia dyniowego mieszamy ze sobą i wylewamy na podpieczony spód. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 30 minut.
sobota, 27 sierpnia 2011
TO jest blog archiwalny zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Zdjęcie mi średnio wyszło do tego przepisu, bo było tak gorąco, że miałem nawet żadnego zdjęcia nie robić. Ale, że przepis jest super prosty i bardzo dobry, postanowiłem się podzielić;) Smacznego.
Składniki
Cebulę szklimy na oliwie, dodajemy pokrojoną paprykę i dusimy ok. 8-10 minut. Doprawiamy na słodko-kwaśno solą, pieprzem, cukrem i octem. Migdały LEKKO miksujemy z przyprawami poza rozmarynem. Wrzucamy na patelnię z oliwą, dodajemy rozmaryn i prażymy, aż przyprawy zaczną puszczać aromat. Na ciasto na pizzę wykładamy paprykę z cebulą, posypujemy migdałami i pieczemy jak pizzę.
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
W książce P. Herme Desserts przepis ten figuruje w dziale tart ale właściwie jest to przepis na parę tarteletek a nie na jedną tartę. Mi się jednak nie chciało bawić. Możecie ten przepis potraktować jak mazurek, bo w końcu jest to tylko kruche ciasto z grubą polewą czekoladową i morelami. Ciasto jest dobre (czekolada jest zawsze dobra) ale ja się chyba spodziewałem jakiegoś WOW a ono nie nadeszło. Może wam bardziej się spodoba.
Składniki
Morele kroimy na kawałki. Resztę składników łączymy, wrzucamy morele, zagotowujemy i gotujemy na bardzo małym ogniu przez 8 minut. Pozostawiamy morele na 2 godziny lub nawet na całą noc w lodówce.
Gotowe upieczone kruche ciasto w tortownicy o średnicy 24 cm.
Czekoladę kroimy bardzo drobno. Śmietankę i sok zagotowujemy. Wlewamy połowę śmietanki do czekolady i mieszamy, następnie dodajemy resztę śmietanki i sok. Mieszamy do całkowitego połączenia. Dodajemy masło po kawałeczku i mieszamy masę czekoladową, aż masło się wymiesza.
3/4 moreli układamy na podpiecznym cieście. Zalewamy tężejącą czekoladą. Na czekoladzie układamy pozostałe morele.
sobota, 09 kwietnia 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Ciasto proste, szybkie i bardzo kokosowe. Mleko kokosowe możecie kupić albo zrobić sami (250g wiórek kokosowych zalać 450ml wrzącej wody, zmiksować i odcedzić przez gazę). Przepis na krem pochodzi z książki Tish Boyle The Good Cookie.
Krem kokosowy
Ciasto
Kruche czekoladowe np takie brownie
Pieczemy kruche ciasto najlepiej w tortownicy o średnicy 24 centymetrów wyłożonej papierem do pieczenia. Na gorące ciasto wylewamy krem (wszystkie składniki wymieszać) i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 25 minut.
piątek, 11 marca 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Ta tarta jest bardzo dobra ale parę rzeczy może w niej pójść źle. Po pierwsze możecie kupić kwaśne oliwki i kwaśne pomidory, a do tego kapary w kwaśnej zalewie a nie marynowane w soli. Na kwaśne pomidory może poradzić śmietanka, a oliwki kupcie niekwaśne a kapary... kupcie solone a nie marynowane. Tarta może być także za słona. Nie zapominajcie więc przy soleniu sosu, że kapary i oliwki są dość słone a soląc pure, że ser także już jest słony. Przygotowując pure może Wam także przyjść ochota, aby dodać masło lub mleko, wtedy pure będzie bardziej "aksamitne", tyle że tarta po upieczeniu będzie za rzadka i, co prawda pyszna, ale nie da się ładnie kroić. W oryginale de Blasi dodaje do swojego pure także 1/3 szklanki wina, ja nie dodałem, bo albo moje ziemniaki są bardzo dziwne, albo faktycznie pure wtedy będzie za rzadkie i nici z ładnego krojenia. No i te okruchy chleba. Z przepisu jasno nie wynika, czy chodzi tu o tartą bułkę czy naprawdę o okruchy chleba, bo w angielskim bread crumbs może znaczyć obie te rzeczy. Okruchów chleba nie miałem, użyłem więc bułki tartej. Wstęp trochę długi, ale czułem się zobowiązany:)
Pure
SOS
Robimy sos. Pokrojony czosnek szklimy na oliwie. Dodajemy wino i pomidory. Redukujemy sos, aż bedzie gęsty i zawiesisty. Jeśli pomidory okażą się kwaśne dodajemy śmietankę i znowu redukujemy pomidory do konsystencji zawiesistego sosu. Dodajemy lekko zmiażdżone oliwki i kapary. Solimy i pieprzymy do smaku. Przygotowujemy pure. Do ziemniaków dodajemy wszystkie składniki, mieszamy. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia. Smarujemy dno połową pure, na pure nakładamy warstwę sosu, znowu pure i na końcu resztę sosu. Posypujemy startym serem, resztą bułki tartej oraz skrapiamy tartę oliwą. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez 30 minut. Jeśli chcecie, żeby tarta Wam się dobrze kroiła, poczekajcie aż będzie lekko ciepła lub w temperaturze pokojowej.
wtorek, 08 marca 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Tarta cytrynowa zawsze wygląda niesamowicie pozytywnie. Jak tu nie cieszyć się obłędnie żółtym kolorem. Jedyny problem może polegać na tym, że wyjdzie nam ona za kwaśna, choć nawet wtedy jest bardzo dobra. Niniejszy przepis pochodzi z KUCHNI z kwietnia 2008 i ponieważ już tę tartę robiłem wcześniej, wiem, że sok z trzech cytryn to wybitnie za dużo (oczywiście niektórym to nie przeszkadza a wręcz przeciwnie). Jak dla mojego podniebienia wystarczy sok z jednej i pół cytryny oraz trochę więcej smietanki, która ma właściwości "wygładzające" smak. Migdały sprawiają, że tarta nie jest nudna i ma przyjemny orzechowy smak.
Ciasto
Krem
Z podanych składników ugniatamy ciasto dodając zimną wodę. Odstawiamy do lodówki na minimum 1 godzinę. Następnie wylepiamy ciastem formę o średnicy 23 centymetry. Ciasto nakłuwamy widelcem, żeby nie urosło. Pieczemy tartę aż nabierze lekko złotego koloru. Robimy krem. Ocieramy skórkę z trzech cytryn. wyciskamy sok z 1,5 cytryny (w oryginale z trzech). Łączymy sok, skórkę i jajka. Dodajemy zmielone migdały, 100g cukru oraz śmietankę. Miksujemy. Krem wylewamy na podpieczoną tartę i zapiekamy przez 25 minut. Pozostałe nietknięte cytryny parzymy trzy razy w gorącej wodzie, następnie kroimy w bardzo cienkie plasterki i gotujemy w syropie zrobionym z 200g cukru i 100ml wody aż owoce staną się szkliste. Upieczone ciasto polewamy syropem, a następnie układamy na tarcie kandyzowane cytryny.
wtorek, 08 lutego 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Kiedy jemy indyka już drugi dzień a w dodatku zapowiada się nam indyk na dzień trzeci, a kanapka z indykiem i majonezem nie brzmi już tak zachęcająco, wtedy zróbcie tartę z pieczonym indykiem. Naprawdę dobra. Jeśli nie przepadacie zbytnio za dość grubym ciastem, zamiast w tortownicy, zróbcie tę tartę na dużej blasze i będziecie mieli wtedy coś w rodzaju pizzy. Tak czy inaczej podane składniki ciasta pasują na małą tortownicę. Myślę, że do takiej tarty będzie pasował zarówno ketchup jak i sos BBQ. Dodajcie także rukolę przed pieczeniem, jeśli macie, doda trochę goryczki daniu.
Ciasto
Ciasto zróbcie z tego przepisu
Na górę
Ciasto smarujemy 3 łyżkami oliwy wymieszanej z czosnkiem, bazylią i oregano. Nakładamy indyka, oliwki oraz cebulę. Peprzymy i trochę solimy. Dodajemy na górę ser i skrapiamy oliwą. Pieczemy 25 minut w gorącym piekarniku. Możemy podać albo z ketchupem albo z sosem BBQ.
piątek, 04 lutego 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Jeśli lubicie bardzo słodko, to ciasto jest dla Was. Jest słodkie, ale ma charakter, który nadają mu gorzka czekolada, prażone migdały (prażenie przenosi smak orzechów w całkiem inne nieznane tereny) oraz odrobinę soli. Parę wskazówek. Migdały trzeba uprażyć porządnie tj. musimy naprawdę poczuć ich uprażony smak oraz zapach. Takie migdały są lekko brązowe w środku. Z drugiej strony, jeśli migdały przepalicie, są do wyrzucenia, bo gorzknieją. Trudność z karmelem polega na tym, że albo zbyt słabo jest upalony i wtedy nie smakuje niczym i jest zbyt rzadki, albo jest tak upalony, że nadaje się do wyrzucenia. Praktyka jednak czyni mistrza;) Najłatwiej karmel robić w jasnym naczyniu, bo wtedy łatwiej kontrolować stopień jego uprażenia. Dodatek miodu, najlepiej jasnego, sprawia, że w karmelu nie zrobią Wam się kryształki. I nie mieszajcie go łyżką, po prostu poruszamy garnkiem ruchem okrężnym. Tartę możemy jest na ciepło i wtedy karmel nam trochę będzie wyciekał na boki, lub na zimno; tarta będzie wtedy absolutnie perfekcyjna w smaku oraz wyglądzie. Smacznego!
Ciasto kruche
Ciasto kruche robimy z tego przepisu tylko ilość składników dzielimy na pół i nie dodajemy cukru. Wylepiamy tortownicę 20-22 centymetrową i pieczemy na złoty kolor w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Nadzienie
Robimy karmel. Do jasnego rondla wsypujemy cukier, dodajemy miód oraz ok. 4 łyżek wody. Mieszaninę gotujemy, aż nabierze bursztynowego koloru. W tym momencie trzeba bardzo uważać, bo karmel może się szybko spalić i jest wtedy do wyrzucenia. Do karmelu dodajemy najpierw masło a następnie śmietankę. Kiedy karmel, a raczej już toffee,przestanie się burzyć, dodajemy grubo posiekane migdały. Wszystko mieszamy i lekko studzimy. Następnie wylewamy mieszaninę na upieczone, kruche ciasto. Robimy polewę. śmietankę doprowadzamy do wrzenia, zdejmujemy z ognia i dodajemy pokrojoną czekoladę. Mieszamy, aż się składniki połączą. Polewę czekoladową wylewamy na lekko przestudzony karmel z migdałami.
piątek, 17 grudnia 2010
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
U mnie tarty, szczególnie te wytrawne, są najczęściej na cieście drożdżowym. Wolę się wgryźć w taką bułkę niż w cienkie ciasto, którego jest po prostu mało i nie jest puchate. Tarta bardzo szybka, ciasto drożdżowe typu briosza na sposób ekspresowy pochodzi z książki Elizabeth David French Provincial Cooking. U Dawid stanowi także podstawę quiche'u oraz można w nim upiec białą kiełbasę. Jadłem, pyszna.
Ciasto
Drożdże mieszamy z mlekiem, odstawiamy na 10 minut. Następnie dodajemy resztę składników i wyrabiamy przez 10 minut. Odstawiamy ciasto na 2 godziny do rośnięcia. Ciastem wylepiamy 28cm tortownicę. Pozostawiamy podwyższony brzeg.
Nadzienie
Cebulę szklimy na oleju, następnie dodajemy fenkuł pokrojony w cienkie piórka. Smażymy przez 7 minut. Doprawiamy solą i pieprzem. Pietruszkę obieramy i kroimy na mniejsze części. Mieszamy oliwę, miód oraz sól i pieprz. W tej mieszaninie obtaczamy pietruszki i pieczemy do miękkości w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Na cieście układamy fenkuł z cebulą, pieczoną pietruszkę oraz łososia. Odstawiamy tartę do wyrośnięcia na 45 minut. Następnie polewamy tartę sosem (jajka plus śmietanka, sól, pieprz) i posypujemy pokruszonym serem. Pieczemy tare w piekarnku nagrzanym do 180 stopni przez 30 minut.
poniedziałek, 13 grudnia 2010
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Na zdjęciu ciasto kruche, orzechy i karmel. Czy może być coś lepszego? Wymaga jednak trochę umiejętności. Musimy zrobić karmel (początkujący albo go przypalają albo robią zbyt jasny, wtedy nie smakuje niczym) i kruche ciasto. Wypiek ten wygląda trochę na wybryk natury, bo ktoś może stwierdzic: To się nie uda, jak można wylewać wrzący karmel na kruche niepodpieczone ciasto? Wszystko się nam przecież rozpłynie. No własnie nie rozpłynie, a to dzięki temu, że kruche ciasto przed pieczeniem ma być zamrożone, tak, nie schłodzone a zamrożone. Ciasto pochodzi z Południowo - zachodniej Francji a ja znalazłem je w książce Pauli Wolfert the Cooking of South - West France. Także z tej książki pochodzi "mój" przepis na brioszę. W oryginale karmel z orzechami przykrywa się drugą połową ciasta i wygląda to wtedy trochę jak amerykański pie. Jeśli chcecie je tak upiec, zróbcie trochę ponad dwa razy więcej ciasta, reszta procedury taka sama. Podobnie jak ja możecie zrobić gwiazdki z ciasta, które Wam zostanie. Poczujecie się świątecznie ;)
Ciasto
Nadzienie
Robimy ciasto. W wodzie rozpuszczamy sól. Mąkę mieszamy z cukrem, dodajemy masło i rozcieramy je z mąką i cukrem tak, żeby powstało nam coś podobnego do mokrego piasku. Dodajemy wodę i szybko zagniatamy ciasto. Spłaszczamy je na dysk i odkładamy na minimum 3 godziny do lodówki a najlepiej na całą noc. Następnego dnia ciasto wałkujemy między dwiema foliami do średnicy 24 cm i wykładamy je na formę do tarty. Robimy tylko lekko podwyższony brzeg. ciasto będzie cienkie. Tartę wstawiamy na 1 godzinę do zamrażalnika.
Robimy nadzienie. Z cukru i wody robimy dość ciemny karmel. stopniowo dodajemy do gorącego karmelu wrzące mleko (uwaga będzie bulgotało, nie poparzcie się). Następnie dodajemy masło i orzechy włoskie. Gotujemy mieszaninę jeszcze przez 4 minuty. Wrzący karmel z orzechami wlewamy do prawie zamrożonej tarty. Ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 230 stopni i natychmiast zmniejszamy grzanie do 200 stopni. Pieczemy przez 15 minut. Następnie zmniejszamy grzanie do 150 stopni i pieczemy ciasto jeszcze 20 minut. Ciasto wyciągamy i studzimy. |