|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
|
Wpisy z tagiem: miód
poniedziałek, 04 lipca 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Jak wiadomo briosza to ciasto, które przez noc leży w lodówce, żeby dojrzewać, ale, jeśli nagle ogarnie Was nagły napad chęci na ciasto z owocami, to możecie taką brioszę zrobić w 4 godziny. Polskie ciasto drożdżowe, takie zwykłe, codzienne, robione jest szybko (zawiera dużą ilość drożdży) oraz z niewielu żółtek. Moja briosza też ma dużo drożdży, więc szybko rośnie, ale ma dużo jajek, więc jest delikatniejsza niż jej polskie odpowiedniki. Na jagody, porzeczki i się nadaje, ale na wiśnie lub śliwki już nie, bo ciasto zbyt delikatne. Do tego słodzona jest miodem (dłużej więc zachowuje świeżość, bo miód jest higroskopijny) i zawiera dużo migdałów. Na zdjęciach widać, że jagody obtoczone są w (zbyt) dużej ilości mąki, ale uważam, że mąka nie jest potrzebna, jagody nie puściły aż tyle soku i na pewno nie opadną. Polecam!
Składniki
Rosnące ciasto
Robimy rozczyn. Mieszamy drożdże, 125g mąki, mleko i 1 jajko. Odstawiamy na 45 minut. Następnie dodajemy jajka, resztę mąki i szczyptę soli. Wyrabiamy przez ok. 20 minut. Jeśli ciasto wyda Wam się zbyt luźne dodajcie 2-3 łyżki mąki.Następnie dodajemy miód, miękkie masło oraz posiekane migdały. Odstawiamy na 1,5 godziny. Następnie przekładamy ciasto do płaskiej blachy, posypujemy jagodami oraz płatkami migdałowymi. Odstawiamy do rośnięcia na 45 minut. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 20-25 minut, aż patyczek - tester wbity w ciasto będzie suchy.
wtorek, 28 czerwca 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
To są lody, do których nie potrzebujecie maszynki. Nie zamarzają na kość, są puszyste i nie trzeba ich mieszać co jakiś czas podczas zamrażania. Do tego są piękne i smaczne. Nie trzeba także przygotowywać do nich bazy z żółtek, które się podgrzewa, a które zawsze mogą się zważyć. Pomysł na te lody pochodzi z przepisu na miodowe semifredo Nigelli Lawson. Tyle że moja wersja jest lepsza, bo nie musicie się bawić z ogrzewaniem żółtek nad gorącą wodą. Wystarczy powoli wrzący miód wlać do żółtek. Ilość pwietrza, którą się da wtłoczyć do masy, będzie większa, a lody będą bardziej puszyste i nie trzeba się obawiać salmonelli. Poza tym lody miodowe warto wzbogacić Amaretto i dodać prażone migdały.
Składniki
Keksówkę wykładamy folią spożywczą tak, żeby folia wystawała poza brzegi formy. Miód zagotowujemy. Żółtka oraz jajka zaczynamy ubijać. Po mniej więcej 30 sekundach wlewamy po ściance miski, w której ubijamy żółtka i jajka, wrzący miód. Powoli, żeby jajka i żółtka się nie zagotowały. Kiedy wlejemy do miski cały miód, wszystko ubijamy, aż stanie się chłodne. Masa powiększy swoja objętość mniej więcej 4-5 razy. Dodajemy Amaretto i chwilę ubijamy. Dodajemy śmietankę i jeszcze ubijamy masę przez mniej więcej minutę. Wszystko wlewamy do keksówki i wkładamy do zamrażalnika na noc. Podajemy lody posypane migdałami oraz polane miodem.
piątek, 22 kwietnia 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Tego typu ciast kukurydziane są, z tego co wiem, specjalnością kuchni greckiej. Podobne widziałem w paru książkach kucharskich tej kuchni poświęconych. Jak widać, ciasto jest piękne i prezentuje się majestatycznie. Można nim obdzielić 4 do 6 osób. Smak zależy od zestawu warzyw (tu papryka, seler, cebula, czosnek i czarne oliwki) oraz ziół (tymianek, rozmaryn), więc wszystko zależy od Was. Musicie tylko pilnować, żeby na podaną ilość kaszy przypadała odpowiednia ilość płynu, w przeciwnym wypadku ciasto albo się rozpadnie albo będzie suche, a kasza twarda. Ciasto jest pyszne, aromatyczne i wilgotne. Polecam.
Składniki
Kaszę wymieszać z mlekiem, jogurtem, miodem i jajkami. Odstawić. Cebule, czosnek i por wrzucić na patelnię, posolić i zeszklić na maśle i oliwie. Smażyć bez rumienienia przez 10 minut na małym ogniu. Następnie dodać Paprykę i seler naciowy. Dusić przez 10 minut. Posolić popieprzyć. Wystudzić. Oliwki, szczypiorek, natkę i fetę dodać do kaszy. Dorzucić przyprawy, podsmażone warzywa oraz sodę i proszek do pieczenia. Masę wylać do tortownicy o średnicy 26 centymetrów. Piec w 180 stopniach przez 60 minut.
wtorek, 19 kwietnia 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Można mieć wątpliwości co do sposobów motywowania swoich podwładnych, które stosuje Gordon Ramsey ale jego przepisy są wyśmienite. Ten sposób na kurczaka jest bardzo szybki a smaki świetnie się komponują. Pod koniec smażenia powstaje zawiesisty sos koloru karmelowego o smaku cytryny i miodu. Co do ilości miodu musicie próbować, bo zależy to od tego, ile kwaśności lubicie. Oczywiście najlepiej gdybyście mieli świeży tymianek, ale suszony też może być, tylko dodajcie go mniej. Danie bardzo polecam, szczególnie do pure z ziemniaków i selera. Porcja na dwie osoby.
Składniki
Mięso lekko posolić i popieprzyć. Obsmażyć na oliwie na ostrym ogniu. Dodać sos sojowy, czosnek i smażyć 1 minutę. Dodać cytrynę oraz 1/3 szklanki wody. Mięso dusić pod przykryciem mniej więcej 20 minut. Dodać tymianek, trochę soli i pieprzu. Smażyć jeszcze przez 10 minut, Dodać miód i smażymy 5 minut. Doprawiamy miodem lub sokiem z cytryny, w zależności jaki smak bardziej lubimy. |