|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
|
Wpisy z tagiem: ser pleśniowy
środa, 01 grudnia 2010
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Makaron razowy potrzebuje mocnych dodatków, bo sam ma bardzo mocny i charakterystyczny smak. W tym wydaniu szybko się robi (10 minut, tyle ile się spaghetti gotuje) i jest bardzo dobry. Przepis na 2 osoby. Jeśli nie macie oliwy czosnkowej, usmażcie na oliwie ząbek czosnku. Czosnek wyrzućcie, a oliwę użyjcie do makaronu.
250g makaronu suchego ugotowanego al dente 100g gorgonzoli 100ml śmietanki 30% papryka grillowana w oleju oliwki czarne oliwa czosnkowa zielona pietruszka (akurat nie miałem) trochę soku z cytryny
Większość sera rozpuszczamy w śmietance. Do ugotowanego makaronu dodajemy ser, oliwki, paprykę grillowaną oraz sos serowy. Skrapiamy cytryną, polewamy oliwą czosnkową, na końcu dodajemy zieloną pietruszkę oraz resztę sera.
niedziela, 24 października 2010
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Ten przepis to sposób na dobre wykorzystanie dyni, kiedy już dynia na słodko i zupa dyniowa nam obrzydły. Pestki z tejże dyni nadają tym muffinom niezły crunch a ser pleśniowy oraz pory wszystko zaostrzają. Niestety przepis ten nie nadaje się na jedno, duże ciasto, ponieważ pieczone w jednej foremce zamienia się w zakalec. Musicie więc użyć swoich form do muffinek lub też np. ramekinów. Podaję tutaj przepis na porcję podwójną, można wtedy te muffiy zrobić na imprezę halloweenową.
4 szklanki mąki (po 250ml) pół szklanki oleju 2 jajka 2 pokrojone i zblanszowane pory (białe części plus trochę zielonej) szklanka pestek z dyni plus garść do posypania 200g sera niebieskiego pokrojonego w kostkę 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia 1 łyżeczka sody 2 szklanki ugotowanej i przetartej dyni (po 250ml) 1 i 1/3 szklanki maślanki (po 250ml) 3 łyżki miodu 1 łyżeczka soli pieprz 1 łyżka tymianku
Mieszamy ze sobą mąkę, przyprawy, sodę, proszek do pieczenia. W drugim naczyniu mieszamy pozostałe składniki. Foremki na muffiny natłuszczamy. Mieszamy składniki sypkie z pozostałą mieszaniną. Ciasto rozkładamy do foremek lub ramekinów, posypujemy pestkami z dyni i pieczemy przez ok. 20 minut w piekarniku nagrzanym do 175 stopni.
Ten przepis bierze udział w tygodniu festiwalu dyni tu link
sobota, 11 września 2010
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Danie na jesień. Z tego względu, że dynia jest słodka, należy zrobić wszystko, żeby przełamać tę słodycz. Wszystko w tym daniu oznacza dodanie dużej ilości startego ostrego sera (może być na przykład ser z niebieską pleśnią albo cheddar) oraz pieczenie dyni z dużą ilością przypraw (sól, pieprz, czosnek, cebula i czerwona słodka papryka). Z dyni można także zrobić coś jeszcze bardziej jesiennego tzn. albo zupę z dyni z dużą ilością imbiru albo można wykroić z dyni gębę na Halloween i postawić na balkonie ze świeczką (bardzo malownicze, polecam).
Dynia
1 kg dyni czosnek cebula sól pieprz czerwona papryka tymianek oliwa
Dynia przed pieczeniem
Dynię obieramy i kroimy w kostkę mniej więcej o boku 1,5 centymetra. Wykładamy ją na formę do pieczenia, dodajemy cebulę oraz czosnek, posypujemy przyprawami, skrapiamy oliwą i mieszamy. Dynię pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 15 minut. Dynia powinna być miękka ale nie powinna się rozpadać.
Dynia po upieczeniu
Makaron
500g penne 200g sera ostrego 100ml śmietanki 30% oliwki (najlepiej takie kwaskowate) sok i skórka cytryny
Makaron gotujemy al dente według przepisu. Połowę sera rozpuszczamy w pogrzanej śmietance. Doprawiamy sokiem i skórką z cytryny oraz pieprzem. Resztę sera kruszymy. Makaron wykładamy do dużego naczynia i dodajemy oliwki, ser oraz śmietankę. Mieszamy. Dodajemy upieczoną dynię z czosnkiem, cebulą oraz przyprawami. Wszystko mieszamy. Jeśli mamy parmezan, nie zaszkodzi dodać.
poniedziałek, 16 sierpnia 2010
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
To drugi wpis z cyklu: Co zrobić z cukinią? Tym razem cukinia z makaronem. Problem czasami polega na tym, że cukinia w makaronie nie powinna być, wybaczcie słowo, flakowata tj. nie powinna być surowa a jednak jeszcze chrupiąca. Inaczej nam się rozejdzie w daniu na wszystkie strony, a poza tym jeśli nie wyczujemy pod zębem czegoś chrupiącego, danie nie będzie miało charakteru. No i pamiętajmy, że to my powinniśmy czekać na makaron a nie odwrotnie. Ostatecznie to makaron jest najważniejszy a nie sos. Kiedyś byłem w restauracji, przyznaję, niezbyt dobrej, gdzie podano mi makaron zdecydowanie nie al dente. Na moją uwagą, że dzięki temu makaron jest niezjadliwy, kelnerka odpowiedziała, że sosy robią na poczekaniu (a to ci dopiero) a ugotowany makaron po prostu leży cały czas w gorącej wodzie i czeka na klientów. Jak widać tamtejszy kucharz nie znał się na rzeczy.
2 średnie cukinie 100ml smietanki ser z niebieską pleśnią sok i skórka z jednej cytryny pieprz sól tymianek 1 średnia cebula 3-4 ząbki czosnku
Smażymy cebulę z czosnkiem na oliwie ze szczyptą soli tak, żeby jedynie się zeszkliła. Dodajemy cukinię pokrojoną w plasterki trochę więcej soli i pieprzu i dużo tymianku. Smażymy wszystko na ostrym ogniu tak długo, żeby cukinia była jak wyżej czyli nie surowa ale jeszcze krucha. Doprawiamy sokiem i skórką z cytryny. W osobnym naczyniu przygotowujemy sos. Śmietankę mieszmy z pokruszonum serem, pieprzem, sokiem z cytryny i odrobiną skórki cytrynowej. Makaron gotujemy al dente. Mieszamy go najpierw z sosem śmietanowym aż ser zacznie się rozpuszczać a następnie dodajemy smażoną cukinię. Jeśli mamy, posypujemy wszystko parmezanem.
poniedziałek, 09 sierpnia 2010
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Gruszki na słono z serem pleśniowym wydają się nie do pomyślenia, ale tak naprawdę jest to klasyka, w której wszystko się dobrze komponuje. Gruszkowa "owocowość", słony ser i orzechy nadające tarcie dymny posmak. Najlepsze są gruszki niezbyt soczyste, wtedy nie wycieknie z nich dużo soku, oraz nie bardzo słodkie. Ser może być rozmaity pod warunkiem, że będzie miał niebieską pleśń, bo gwarantuje to potrzebną ostrość. Ser typu camembert się nie nadaje. Klasyczna tarta pieczona jest na francuskim cieście ale ja go nie lubię; uważam, że drożdżowe jest lepsze.
Wykorzystujemy ciasto z tego przepisu. Dodajemy jedynie łyżeczkę tymianku, a zamiast masła używamy 8 łyżek oliwy.
Nadzienie
3 średnie gruszki 200g sera pleśniowego niebieskiego 1 średnia czerwona cebula garść orzechów włoskich 1 łyżeczka tymianku pieprz
Gruszki obieramy, kroimy na pół i usuwamy gniazda nasienne. Ser kroimy na kawałki, cebulę na cienkie plasterki, orzechy rozbijamy na mniejsze kawałki. Tortownicę o średnicy 26 cm wykładamy ciastem, nakładamy nadzienie w kolejności gruszki (posypujemy je pieprzem), ser, cebula, tymianek oraz orzechy. Odstawiamy do wyrośnięcia na około 45 minut. Następnie tartę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 25-30 minut.
|