|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
|
Wpisy z tagiem: pomidory
sobota, 06 sierpnia 2011
TO jest blog archiwalny zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Pomidory są już na tyle dobre, że można z nich zrobić dobry sos. Sos ten będzie słodko-kwaśny, ale, co najważniejsze świeży. Nic tak dobrze nie smakuje. Proporcje na 4 osoby, czas przygotowania mniej więcej 30 minut.
Sos
Pomidory sparzyć w gotującej się wodzie. Zdjąć skórkę i pokroić na małe kawałki. Cebulę, czosnek wrzucić na oliwę, posolić i popieprzyć, zeszklić. Dodać pomidory i gotować na średnim ogniu tak, aby sos maksymalnie zagęścić. Doprawić cukrem, solą pieprzem i odrobiną octu winnego. Sos zmiksować. Podawać ze spaghetti z bazylią oraz parmezanem.
środa, 27 lipca 2011
TO jest blog archiwalny zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Oglądałem ostatnio u Marthy Stewart, jak się robi tartę z całymi pmidorami, wcześniej pieczonymi w piekarniku. Postanowiłem, że zrobię taką tartę, jak tylko kupiłem 1 kg pomidorów Lima (mało soku, dużo "mięsa"), ale okazały się kwaśne i łamiące się (nie dało się z nich wycisnąć soku i pestek, bo się łamały). Co można więc zrobić, żeby tarta nie była kwaśna? Dodać uduszoną w maśle i imbirze marchewkę. Naprawdę działą i ciekawy ma smak. Podejrzewam, że tarta/pizza będzie też dobra, jeśli wasze pomidory nie są kwaśne, do marchewki dodajcie wtedy trochę cytryny.
Ciasto
Góra (topping)
1. Z mąki, wody, soli i drożdży zrobić ciasto, dość luźne. Odstawić na 1,5 godziny. 2. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, odciąć czubki, wycisnąć, jeśli Wam się uda. Główkę czosnku obciąć na samej górze tak, żeby odsłonić ząbki, posolić, polać oliwą i zawinąć w folię aluminiową. 3. Piec pomidory w temperaturze ok 100 stopni razem z czosnkiem (pomidory piec przez 1,5 godziny, czosnek przez 40 minut). Czosnek zostawić do ostygnięcia, pomidory wyłożyć na druszlak, żeby odciekły. 4. Rozpuścić w rondlu masło z odrobiną oliwy, wrzucić marchewkę razem ze startym imbirem, posolić, popieprzyć i dusić, aż będzie miękka al dente. Dodać sos sojowy oraz miód, odparować płyn. 5. Ciasto na pizzę uformować tak, żeby przypominało koło;) Czosnek wycisnąć z główki i rozsmarować na całej pizzy. Wyłożyć pomidory, a w wolne miejsca marchewkę. Wstawić do gorącego piekarnika (200stopni) na 15 minut. Dodać ser i zapiekać, dopóki się nie rozpuści. Wyjąć i posypać bazylią. Jemy BEZ ketchupu.
Dostałem wyróżnienie w zabawie "One Lovely Blog Award" od Niebieskiej Pistacji, za co dziękuję.
Teraz będzie o mnie:
1. Planuję co ugotuję na tydzień na przód i zawsze chodzę na zakupy z listą 2. Szybko się nudzę (patrz akcje kulinarne, nie biorę udziału) 3. Nie mam TV, uwielbiam książki science-fiction, przez żadną twórczość fantasy nie przebrnę poza książką Johnathan Strange i Pan Norrel. 4. Lubię krytykować i muszę tę cechę w sobie zwalczać. 5. Jestem pozornym ekstrawertykiem. 6. Uwielbiam książki kucharskie, ale nie polskie, bo nie ma w nich nic ciekawego. 7. Nie mam cierpliwości do pisania rzeczy oczywistych na tym blogu.
Wyróżnienia:
http://majanaboxing.blox.pl/html http://polkazprzyprawami.blox.pl/html http://gotowaniecieszy.blox.pl/html http://odkuchnii.blox.pl/2011/07/Kurczak-smazony-z-orzechami-po-tajsku.html http://www.pistachio-lo.blogspot.com/ http://belgiaodkuchni.blogspot.com/ http://mojamassala.blogspot.com/ http://www.fuzjasmakow.blogspot.com/ http://eksplozjasmaku.blox.pl/html http://stokolorowkuchni.blox.pl/html http://lubietogotowanie.blogspot.com/ http://filozofiasmaku.blogspot.com/
niedziela, 16 stycznia 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Ta zupa to prawdziwy rarytas. Rozgrzewa i syci niesamowicie. Jest tak gęsta, że można jej używać jako sosu do penne. Jeśli wydaje się wam za gęsta, można oczywiście dodać więcej bulionu. Dodajcie koniecznie wino, jak mawiała Elizabeth David, lepiej dodać wino średniej jakości niż żadne ;) Przepis pochodzi z drugiej, wegetariańskiej książki Ottolenghi Plenty,, czyli Mnóstwo.
Składniki
Na patelni podsmażamy na oliwie cebulę i koper włoski około 4 minuty. Dodajemy seler i marchew i smażymy kolejne 4 minuty. Dodajemy przecier pomidorowy i smażymy 1 minutę. Dodajemy wino, gotujemy wszystko 2 minuty. Następnie przekładamy wszystko z patelni do dużeg garnka, dodajemy pomidory, zioła, cukier, sól, pieprz i bulion. Gotujemy 30 minut, aby warzywa zmiękły. Chleb dzielimy na duże kawłaki, obtaczamy w oliwie, solimy i pieczemy przez 10 minut w piekarniku. Na 10 minut przed podaniem zupy dodajemy lekko zgniecioną cieciorkę i gotujemy przez 5 minut. Następnie dodajemy chleb i gotujemy zupę, aż chleb się zdezintegruje w zupie. Dosmaczamy zupę solą, pieprzem i ewentualnie octem winnym, jeśli jest za słodka. Podajemy zupę posypaną dużą ilością bazylii i polaną oliwą. W oryginale podaje się to danie z bazyliowym pesto, ale ja uważam, że co za dużo, to niezdrowo.
sobota, 08 stycznia 2011
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Sałatka piękna, kolorowa i szybka. Zdrowa chyba też, podobno kiełki są zdrowe. Jeśli lubicie gorczycę, to sałatka dla Was, poczujecie Wasz ulubiony piekący smak. Polecam!
Wymieszać składniki sosu: cytrynę, musztardę, sól i cukier. Wymieszać pozostałe składniki, polać sosem, wymieszać i jeszcze raz doprawić, jeśli trzeba.
piątek, 27 sierpnia 2010
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Krótki wpis, bo to danie zwykłe na środek tygodnia (wiem, piątek dzisiaj ale nie zawsze jemy w piątki super kolacje, bo sobota wolna). Fasolkę najbardziej lubie gotowaną, a potem dodaję do niej chili, prażony sezam i oliwę, w której smażyłem czosnek. Można też dodać oliwę czosnkową (wkładamy do oliwy parę ząbków czosnku i czekamy jakis tydzień). Ale fasolka też jest dobra z sosem pomidorowym.
SOS pomidorowy
Przepis tu. Do przepisu dodajemy pół łyżeczki cynamonu i 3 centymetry zmielonego świeżego imbiru. Jeśli sos jest za kwaśny, ratujemy się cukrem i/lub mlekiem, które redukujemy.
Fasolka
500g fasolki szparagowej gotujemy w osolonej wodzie, aż będzie al dente. Przelewamy zimną wodą, żeby się dalej nie gotowała (wtedy może już nie być al dente). Dodajemy do gotowego sosu pomidorowego i podgrzewamy. I to tyle. Dobre danie na odchudzanie ;)
środa, 25 sierpnia 2010
To jest blog archiwalny, zapraszam na http://domekzpiernika.blogspot.com/
Zapiekane plastry bakłażana to potrawa dość pracochłonna ale na pewno nietrudna, a za to efektowna i bardzo dobra. Tym, którzy są nieuleczalnym mięsożercami, mogę powiedzieć, że mieszanina sosu pomidorowego i nadzienia z kaszy jęczmiennej smakuje trochę jak sos bolognese. Choć z drugiej strony, uważam, że celem potraw wege nie jest imitacja mięsnego smaku czy wyglądu. Z tego względu wszelkie wege parówki są według mnie pomyłką. Inspiracją tej potrawy były involtini Nigelli Lawson ale ponieważ nie chciało mi się iść do sklepu po couscous, użyłem kaszy jęczmiennej, która jest lepsza, bo ma bardziej wyrazisty smak.
Bakłażany
Trzy duże najlepiej jak najbardziej podłużne bakłażany pokroić wzdłuż na plastry szerokości mniej więcej jednego centymetra. Plastry posolić i odstawić na druszlak na mniej więcej 1 godzinę, żeby wyciekł z nich nadmiar wody. Bakłażany smażymy lub jeszcze lepiej grilujemy. Odstawiamy.
Nadzienie
100g kaszy jęczmiennej w torebce 1 łyżeczka oregano 100g orzechów włoskich łuskanych pokrojonych 150g sera feta 2 ząbki czosnku 1 czerwona mała cebula pokrojona w kostkę 1 szklanka zielnych oliwek najlepiej kwaskowatych pokrojonych 1 jajko 1/4 łyżeczki cynamonu dużo zielonej pietruszki pieprz
Kaszę ugotować zgodnie z przepisem. Po wystudzeniu dodać wszystkie składniki i doprawić pieprzem. Soli prawdopodobnie nie trzeba będzie dodawać, ponieważ jest jej dużo w serze oraz oliwkach.
Sos pomidorowy
Sos przygotowujemy z mojego przepisu, który jest tu.
Zapiekanie bakłażanów
Plaster bakłażana smarujemy nadzieniem (mniej więcej jedna łyżka wystarczy). Zawijamy roladki. Nie musimy używać niczego do ich spinania, powinny się dość luźno skleić. Układamy roladki w na blasze do pieczenia lub w naczyniu do zapiekania, zalewamy sosem, a na wierzchu układamy pokruszone dodatkowe 100g sera feta. Zapiekamy potrawę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez mniej więcej 30 minut.
|